Arsene Wenger od kilku dni chodził bardzo przygniębiony. Oczywiście, każdy znał powody jego roztargnienia, częstszego niż zwykle wpadania we wściekłość. Arsenal. 4 mecze bez zwycięstwa! Jak on mógł! No właśnie. "Jak mogłem?! Co zrobiłem źle?" pytania tego typu chodziły francuskiemu szkoleniowcowi po głowie, aha i jeszcze jedno - "jak to naprawić?".