sobota, 25 lutego 2012
Miyaichi siłą napędową Boltonu
Ryo Miyaichi rozegrał pełny wymiar spotkania 26. kolejki Premiership. Co prawda jego drużyna doznała srogiego lania od Chelsea Londyn. Kłusaki przegrały aż 0:3, mimo, że na przerwę zeszli bez żadnej piłki w siatce. Nasz piłkarz był jednym z najjaśniejszych punktów Boltonu, a tych, było z kolei bardzo niewiele. Prócz kilku dobrych zagrań i wielkiej ochoty do gry, został najlepszym długodystansowcem meczu.
Tajemnicze derbowe ciekawostki
Jak każda długa historia pełna zakrętów, zwrotów czy niejasności, tak samo rywalizacja Arsenalu z Tottenhamem skrywa pewne tajemnice, ciekawostki czy zabawne sytuacje. Mecz już jutro, więc pora sobie powiedzieć o pewnych z nich.
Najładniejsze trafienia Derbów
Mecze Północnych Derbów Londynu zazwyczaj okraszone są wieloma golami. Mimo, że pada ich naprawdę mnóstwo, to znajdują się wśród nich wielkie perełki, które trzeba pokazać. Oczywiście, kilkach z pięknych trafień, jak np. Danny'ego Rose'a, zawierają zamieszczone filmy w poprzednim tekscie, o historii Derbów. Tutaj tylko te niepowtarzalne!
piątek, 24 lutego 2012
Historia derbów: Tottenham
To już... W najbliższą niedzielę na swoim gruncie odbędzie się ten jeden z najbardziej elektryzujących spotkań każdego roku - North London Derby! W związku z tym, powolutku zaczynamy wprowadzać atmosferę tego piłkarskiego, specyficznego święta serią tekstów. Dzisiaj poważnie cofniemy się w przeszłość, by przypomnieć sobie całą historię londyńskiej rywalizacji.
czwartek, 23 lutego 2012
Kraina upadłych ideałów
Wszystko, co złe zostało już powiedziane. Każdy z osobna został obsmarowany w odmienny, niepowtarzalny sposób. Z ust decydentów słychać te same treści - to już nie jest złość, rozczarowanie. To jest już po prostu smutne.
Fantastyczny Czwartek: Rzeźnia
Cholernie mroźny wiatr ciął boleśnie. Arsene Wenger lubił przenikliwe, rześkie zimno. Stojąc w samych kapciach na balkonie swojej rezydencji stylizowanej na jego ulubiony zamek z serii tych znad Loary - twierdzę z Chamboard, Arsene rozkoszował się istotą angielskiej pogody. Liczył, że pobudzający chłód przyniesie mu jakiś cudowny pomysł, receptę.
- Mam!- wykrzyczał i schował się wśród pięknych wnętrz domostwa...
poniedziałek, 20 lutego 2012
Sylwetka Tygodnia: Chluba stolicy Królestwa
Zdaniem Kibiców: Tylko Francuz z Belgiem
W kolejnej już ankiecie jednogłośnie zdecydowaliście, który duet obrońców najchętniej widzielibyście na murawie. Aż 75% głosów zebrał Verminator z Laurentem Kościelnym.
niedziela, 19 lutego 2012
Afrykańskie podboje
Dwóch naszych reprezentantów uczestniczyło w tegorocznym Pucharze Narodów Afryki. Kadry Gervinho i Chamakha przedstawiły skrajnie odmienne scenariusze, jednak obaj piłkarze zawiedli. Oto krótkie zestawienie ich poczynań.
sobota, 18 lutego 2012
Tylko płakać
W związku z totalnym gównem, w jakie wdepnął nasz klub - ogłaszam żałobę na 24 godziny.
Miyaichi znów gra i strzela
W piątej rundzie FA Cup Kłusaki wybrały się niemal do stolicy na mecz z Millwall. Po 10 minutach spotkania zespół znajdujący się w strefie spadkowej Premiership prowadzi z piłkarzami Lwów 1:0, a do siatki trafił nie kto inny, jak Ryo Miyaichi ! Wideo po kliknięciu 'czytaj więcej'.
piątek, 17 lutego 2012
Co pociągnie za sobą mediolańskie lanie?
Niestety, fatalna postawa, którą zaprezentowali nasi piłkarze w środowy wieczór nie pozostała bez echa. Na prawo i lewo, na chodniku i w tramwaju , wszędzie moje ucho, oczy wyłapują pojedyncze słowa i dźwięki - Arsenal. To dla mnie przykre. A co na to zespół? Jak ta klęska może wpłynąć na Wengera i spółkę? Oto pięć bardzo realistycznych konsekwencji mediolańskiej katastrofy.
czwartek, 16 lutego 2012
Powrót do nędzy - żegnaj Thierry
Kolejny, mały etap dobiegł końca. Tym razem raczej na zawsze. Przygoda Thierry'ego Henry'ego na Wyspach została oficjalnie zakończona. Niejako w zamian dostajemy z powrotem dwóch graczy, bez których było nam bardzo znośnie.
Fantastyczny Czwartek: Podróż życia
Wielka nowina rozprzestrzeniała się po kompleksach klubowych z szybkością Walcotta. Jedziemy do Mediolanu! Niepohamowane okrzyki radości wypełniały kolejne pomieszczenia. Koniec z rutyną, z Londynem i angielską pogodą. Posmakujemy czegoś nowego. Tylko jedna osoba chodziła zatroskana. Był to Djourou, któremu głowę zaprzątała jedna myśl... - "gdzie jest ten cholerny Mediolan?"
Rozbici w pył wracamy do domu
Nikt z nas nie wyobrażał sobie takiego przebiegu wydarzeń na Giuseppe Meazza. Dostaliśmy solidną lekcję futbolu od sędziwych piłkarzy w pasiakach, a przecież do stolicy mody jechaliśmy z tak dobrymi humorami...
Subskrybuj:
Posty (Atom)




